Wavy Cursor Tail

poniedziałek, 23 września 2013

WYWIAD Z PABLEM ESPINOSĄ

Wywiad z Pablem Espinosą (Tomasem):

Poznaliśmy go wszyscy w roli przystojnego Tomasa w Violetcie, gdzie na ekranie tytułową bohaterkę czarował przez cały pierwszy sezon, po czym nagle zniknął. Pablo Espinosa po zakończeniu swojej przygody z serialem nie próżnował. Wrócił na stary kontynent, gdzie dostał angaż we włoskiej produkcji Altrimenti Ci Arrabbiamo, dzięki której możemy go stale oglądać na szklanym ekranie

Jakiś czas temu na łamach naszego bloga ukazało się tłumaczenie wywiadu z Pablem, które warto przeczytać. Znajdziecie je pod tym linkiem. A tymczasem zapraszam do lektury kolejnego tłumaczenia wywiadu, które kilka miesięcy temu ukazało się tutaj

Pablopowiada tutaj o swojej rodzinie, pobycie we Włoszech, swoich marzeniach oraz planach na przyszłość:


Czego można się spodziewać po Altrimenti Ci Arrabbiamo?

Program ten będzie prawdziwym "boom" w świecie włoskiej telewizji. Czymś, co mogą oglądać i dorośli, i dzieci. Jestem pewien, że w sobotni wieczór będzie to dobry sposób na zabawę. 

Co w tym takiego specjalnego? 

Rewolucja. Możliwość przekazania poprzez treść serialu "czegoś więcej


Co sądzisz o swoim pobycie we Włoszech?

Dla mnie jest to pierwszy raz we Włoszech i teraz wiem, że nic oprócz Rzymu i tego, co już widziałem tutaj, nie będzie w stanie mnie zachwycić! Czuję się tutaj wspaniale, wspaniale wśród wspaniałych ludzi. Już teraz próbuję nauczyć się tego pięknego języka.

Co skłoniło Cię do podjęcia pracy z dala od domu?

Zgodziłem się wziąć udział, bo lubię uczyć się języka włoskiego i pracując we  Włoszecmogę to robić efektywniej.

Andres Gil, gwiazda "The Patty" również przyjął wyzwanie Milly Carlucci. Znasz go?


Właściwie to nie, ale niektórzy znajomi rozmawiali z Andresem zanim dostałem się do Rzymu.


Chcesz brać z niego przykład, czy masz może inną osobowość za wzór?

Wierzę, że każdy może zdobyć doświadczenie wzorując się na otoczeniu, więc staram się obracać się w okół najbardziej interesujących osób. Nie mam idoli, chociaż w szczególności podziwiam Johna Mayera, mam wszystkie jego płyty i jego "Gravity" to moim zdaniem prawdziwy majstersztyk.

Nie da się ukryć, że Pablo na pierwszym miejscu stawia sobie karierę muzyka, a dopiero później aktora. To między innymi było powodem jego rezygnacji z roli Tomasa w Violetcie jak i ze związku z Mercedes Lambre - powrót do Hiszpanii zaplanowany był pod kontynuowanie muzycznej kariery, jak widać - stało się inaczej.

We Włoszech będziemy świadkami powtórek pierwszego sezonu Violetty do czerwca. Jakie są Twoje wspomnienia z sezonu?

Violetta znaczy dla mnie bardzo wiele i uważam ten serial za bardzo ważny krok w moim życiu. Brakuje mi rutyny, dni zdjęciowych, kolegów i przyjaciół z planu. To było piękne środowisko pracy, zawdzięczam tej serii bardzo wiele, bo w jakimś stopniu uwarunkowało to jakim człowiekiem jestem dzisiaj. Nauczyłem się tam naprawdę bardzo wielu rzeczy, a z tych doświadczeń korzystam do dziś. 

Przykro Ci było opuścić serię?

Nie żałuję decyzji jaką podjąłem. Mam nadzieję, że ludzie ją zrozumieją. Nie sądzę, że wrócę do Violetty. Serial pomógł mi ogromnie, ale są inne rzeczy, które chcę jeszcze zrobić w swoim życiu. Za mną jest wiele ciekawych doświadczeń, ale póki co, chcę zdobywać nowe. 

Więc do zobaczenia 18 i 19 maja na Violetcie w kinie?

Nie, nie będzie mnie tam.

Nowy format Milly Carlucci opowiada o tym, jak być uczniem. A jakim uczniem Ty byłeś w szkole?

 Byłem wszystkim po trochu. Posłuszny, buntowniczy (w większości), a czasem nawet zdarzyło mi się być nerdem [potocznie; kujonem]. Dzięki tym wszystkim aspektom, aż ciężko uwierzyć w to, kim jestem teraz.

Czego masz nadzieję nauczyć się na scenie Jesteśmy szaleni?

Mam nadzieję nauczyć się wielu rzeczy od dzieci. Moich małych przyjaciół, kolegów, nauczycieli. To przyjemność z nimi pracować, momentami jest naprawdę zabawnie. 


Jakie jest Twoje marzenie?

Moim marzeniem jest zagrać na jednej scenie z Johnem Mayerem albo Benem Harperem, ale także wziąć ślub i mieć dzieci, być może trójkę, jak w mojej rodzinie. Podoba mi się perspektywa tego, że pewnego dnia będę ojcem i dziadkiem.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Prosimy o komentarze. Nawet najmniejszy dla nas dużo znaczy :)