Wavy Cursor Tail

niedziela, 1 czerwca 2014

[NOVELA.PL] MARTINA STOESSEL PLANUJE SOLOWĄ KARIERĘ:


Jak wiecie trwa nagrywanie 3 sezonu "Violetty", co gwiazda planuje zrobić po zakończeniu 
serialu "Violetta".  Mamy dla was artykuł od Novela.pl. Jest to artykuł z 25 maja.


Martina Stoessel planuje solową karierę

Zaledwie dwa dni temu Disney Channel zakończył emisję drugiego sezonu serialu „Violetty”. Na ciąg dalszy serialu fani będą musieli jeszcze trochę zaczekać, albowiem prace nad trzecim sezonem jeszcze się nie zakończyły. Jedno jest jednak pewne. Będzie to ostatni sezon „Violetty”. Po zakończeniu jego promocji, Martina Stoessel planuje rozpocząć karierę jako solistka.

Martina jest przygotowana do wejścia na swoją ścieżkę sławy. Jej nazwisko przyciąga tłumy, co udowodniła to darmowym koncertem, jaki odbył się w Argentynie 2 maja. Do dzielnicy Palermo zjechało się 250 tysięcy fanów 17-letniej gwiazdy Disneya. „Ludzie skandowali moje imię. Wołali Tini. Ten koncert był przełomowym w mojej karierze” – powiedziała w wywiadzie dla El trece. Podczas godzinnego występu zaprezentowała utwory znane z serialu „Violetta” oraz kawałek „Libre soy” z filmu „Kraina lodu”. W ten sposób chciała odwdzięczyć się publiczności, która nie zawiodła jej podczas 200 występów w ramach ostatniego tour Violetty.

Nie wszystkim spodobał się pomysł. Mieszkańcy dzielnicy skarżyli się na bałagan pozostawiony po koncercie, a złośliwi krytycy wytknęli Martinie, że śpiewała z playbacku. Zdjęcia z występu, na których Martina prezentuje się szczupło, zaniepokoiły także tabloidy, które zaczęły obawiać się o jej zdrowie… „Ludzie nie mają pojęcia, ile ja jem! Kiedy jemy na mieście, zdarza się że kelnerzy z przejęciem pytają mnie, czy coś zjem, a ja, zrelaksowana, proszę o krwistego kotleta, z omletem i frytkami, a później spoglądam na jego zdumioną twarz. Nie wierzą mi, że jedząc to, co jem, wyglądam szczupło. Po prostu na razie nie muszę przejmować nadwagą” – dodaje.


Zdjęcia Tini:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Prosimy o komentarze. Nawet najmniejszy dla nas dużo znaczy :)